|
Archiwum
Ostatnie notki
|
niedziela, 30 grudnia 2007
Ciasteczka sezamowe
Te ciasteczka smakowały mi najbardziej z tegorocznych świąt. Bez wątpienia zostają wpisane na listę przepisów które jeszcze nie raz będą użyte.
Składniki: - 3 łyżki ziaren sezamu Przygotowanie:
Pieczemy 6-8 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.
Po upieczeniu kwadraty bez okienka smarujemy dżemem ...
... przykrywamy kwadratami z okienkiem i lekko dociskamy.
Gotowe ciasteczka dekorujemy czekoladą, lub lukrem.
Dobrze, żeby ciasteczka poleżakowały przynajmniej jeden dzień żeby przeszły dżemem. Smacznego!
piątek, 28 grudnia 2007
Świąteczne pralinki
W tym roku na święta zrezygnowaliśmy całkowicie z pieczenia ciast. Zamiast tego skupiliśmy się na ich mniejszych siostrzeńcach, czyli ciasteczkach i pralinkach. O ciasteczkach będzie nieco później, teraz przedstawiamy rodzinkę słodkości pralinkowych.
1. Pralinki czekoladowe Pralinki czekoladowe są doskonałą bazą do eksperymentowania z różnorakimi dodatkami. Można dodawać do nich wszystko co tylko przyjdzie do głowy.
Składniki ( około 20 sztuk ): Przygotowanie: A jakie dodatki? Wersja kawowa Do masy dodajemy kawę rozpuszczalną ( dokładnych proporcji nie podam, bo robiliśmy na oko - trzeba próbować aż smak kawy będzie wyraźnie wyczuwalny ). Trzeba tylko pamiętać, żeby dokładnie wymieszać masę tak, żeby nie zostały nierozpuszczone granulki kawy. Wersja "ostre chili" Słodycz czekolady doskonale komponuje się z ostrością chili - dodając trochę tej przyprawy zyskujemy nowy, zupełnie nieznany smak. 2. Kulki rafaello Domowa wersja znanego przeboju. Kokosowo-migdałowe kulki dość szybko znikały ze stołu.
Składniki ( na ponad 40 sztuk ): Przygotowanie: 3. Trufle marcepanowe Przepis zaczerpnięty z blogu Dorotuś, chyba lepszej rekomendacji nie trzeba :)
Składniki: Przygotowanie:
Teraz każdą kulkę zanurzamy w czekoladzie i w posiekanych orzeszkach i odstawiamy do stężenia. Jako stojak użyta została pomarańcza z otartą skórką ( no, ale to już zupełnie inny przepis ).
4. Jeżyki migdałowe Do tego przepisu podchodziliśmy z pewną rezerwą, okazał się jednak prawdziwym hitem. Coś jest takiego w zestawieniu migdałów, karmelu i czekolady, że na pewno jeszcze nieraz ten przepis zostanie przez nas wykorzystany. Składniki ( na 30 sztuk ): Przygotowanie:
Do czekolady dodajemy przyprawę do piernika, gdy będzie już zupełnie płynna dodajemy migdały i mieszamy. Zostawiamy aż trochę przestygnie i nakładamy do papilotek.
środa, 26 grudnia 2007
Choinka z piernika
Chcieliśmy zrobić w tym roku domek z piernika ale zabrakło czasu. Zamiast tego na początek postanowiliśmy zrobić coś łatwiejszego - piernikowe choinki.
Składniki: - ciasto na pierniczki Przygotowanie: Do zrobienia choinki będą nam potrzebne wykroje do pierniczków w kształcie gwiazdek w różnych rozmiarach. Czasem można kupić takie komplety od najmniejszej gwiazdki do dość dużych.
Na jedną choinkę wypiekamy wszystkie gwiazdki oprócz najmniejszego po jednym a najmniejszej gwiazdki tyle ile pozostałych plus jedna dodatkowa na gwiazdę na czubku.
Do łączenia ze sobą wszystkiego używamy lukru. My użyliśmy takiego prostego z cukru pudru rozrobionego sokiem z pomarańczy. Lepszy efekt byłby gdybyśmy użyli lukru robionego na białkach.
Ważne jest żeby kolejne gwiazdki układać tak przekręcone żeby gałęzie kolejnych poziomów nie wypadały bezpośrednio jeden nad drugim.
Powinno zostać nam jeszcze po jednej najmniejszej gwiazdce - malujemy ją kolorowym lukrem i odstawiamy do wyschnięcia.
Gdy lukier dobrze zwiąże choinki doklejamy czubek i lukrujemy wszystkie gałązki. Gałązki dekorujemy cukrowymi "ozdobami choinkowymi".
Choinki świetnie nadają się na świąteczny prezent, więc pamiętajmy żeby zrobić ich kila więcej.
A gdy święta przeminą możemy choinki schrupać. Smacznego!
niedziela, 23 grudnia 2007
Kawa po wietnamsku
W przerwie pomiędzy świątecznymi wypiekami trzeba znaleźć parę minut na chwilę odpoczynku przy dobrej kawce. Zawsze zadziwiało mnie ile jest na świecie sposobów na parzenie kawy - szczególnie te rozwiązania które nie sprowadzają się tylko do wciśnięcia odpowiedniego guzika na automatycznym ekspresie. Rozwiązanie wietnamskie jest na tyle ciekawe, że z podróży do tego egzotycznego kraju przywlokłem wietnamską zaparzarkę jak i lokalną kawę.
W Wietname nikt nie parzy kawy inaczej jak właśnie przy pomocy podobnego wynalazku którego konstrukcja jest banalnie prosta. Główny pojemnik ma dziurkowane dno i gwintowany trzpień na który nakręca się okrągłą dziurkowaną płytkę.
Pomiędzy nie nakłada się kawę, ubija przez odpowiednio silne dokręcenie i zalewa wrzącą wodą. Woda przesącza się przez kawę i uzyskujemy aromatyczny napar. Kawę przeważnie pije się ze skondensowanym słodkim mlekiem, które wlewa się do filiżanki przed zalaniem kawy wodą.
A tak wygląda po zaparzeniu:
|